Archiwa tagu: ZOO

2013.04.27 Bieg na 10 km w ZOO – 36:14 nowa życiówka!

6.15 rano, dzwoni budzik. Przecież dziś sobota, o co chodzi? Aha, dziś jest bieg. Bieg Dookoła ZOO. Może to śmieszyć, że facet z czterema krzyżykami na karku specjalnie w sobotę zrywa się z wyra, żeby móc poganiać wśród małp i tygrysów. Ale chyba biegaczy to nie śmieszy tak bardzo. To jedna z fajniejszych cyklicznych biegowych imprez masowych w stolicy. O 9.30 start. A więc wcześniej cały rytuał przedbiegowy. No, nie tak pełny rytuał jak przed maratonem, ale zawsze o kilku rzeczach trzeba pamiętać.

Tyle tylko, że zbyt wyspany nie jestem. Wczoraj kupiłem książkę „Jak doścignąć Kenijczyków. Sekrety najszybszych ludzi na świecie”. Niby książka jak książka, jednak … nie, to zdecydowanie nie jest zwyczajna książka. Większość akcji toczy się w Iten – czterotysięcznej mekce biegaczy, w miejscu, gdzie na przełomie lutego i marca tego roku został kawałek mojego serca i gdzie na pewno wrócę. Przeczytałem jednym tchem 150 stron. Skończyłem o drugiej w nocy. Zostało jeszcze 50, na pewno dzisiaj skończę.

W każdym razie, rano potrzebowałem bardzo mocnej kawy. Dojazd na Pragę, byłem godzinę przed startem , tak więc był czas na solidną rozgrzewkę i rozciąganie. Obok mnie rozciągał się około pięćdziesięcioletni biegacz przebrany za zebrę, z drugiej strony para nastolatków ze sztucznymi szyjami i głowami żyraf. Czyli generalnie ciekawe klimaty. Ja przebrania nie miałem, może za rok zrobię wcześniej gruntowną analizę do którego zwierzęcia jest mi najbliżej i upodobnię się.

Przed startem spotkałem Bożenę i Annę – czyli współtowarzyszki iteńskie. Trochę pogawędziliśmy, pamiątkowa fota (w załączeniu). No i odmaszerowanie na start.

Długość trasy 10 km, podobno dokładnie tyle, bez ściemy, choć atestu nie ma. Trzeba pokonać 3 pętle wokół ogrodu i częściowo przez niego (patrz mapka w załączeniu). Ruszyliśmy. Biegnąc na 5 czy 10 km staram się biec totalnie na wyczucie, bez analizy i patrzenia co chwilę na tempo na zegarku. Mam się czuć swobodnie, ma to być bieg na początku 3-go zakresu. Że będzie życiówka, byłem pewny w zasadzie od początku. Obecnie jestem w stanie biec każdy kilometr o około 8-10 sekund szybciej niż robiłem to rok temu, co zapewnia bicie rekordów życiowych na dowolnym dystansie począwszy chyba nawet od 1km. Ale chyba trochę przesadziłem z tempem na początku. 3’34, 3’35, 3’40, 3’43, 3’45. Na połówce trasy miałem 18:18, ale od tego chyba momentu przestało mi się już biec komfortowo. Na szczęście, zebrałem w sobie rezerwy energii, do tego doszła fajna współpraca z jednym z biegaczy – zaczęliśmy sobie dawać zmiany jak w kolarstwie, osłaniając się na zmianę od wiatru. 3’39, 3’47, 3’37. Przed nami ostatnie 2 kilometry. Najpierw podbieg przy wyjściu z ogrodu w stronę Mostu Gdańskiego, potem około kilometra prosto Wybrzeżem Helskim i skręt w lewo do ogrodu, meta. Ostatnie 2 kilometry były dla mnie trudne: 3’48 i resztkami sił 3’42. Mój współtowarzysz odsadził mnie na finiszu. Wpadłem na metę w czasie 36:14. Siódme miejsce w generalce i pierwsze w kategorii. Nowy rekord życiowy na 10 km, poprawa o 1:20, czyli nieźle. Jestem z siebie zadowolony, pomimo, że może była dzisiaj szansa na złamanie 36 minut, przy wolniejszych pierwszych kilometrach. Ale nie mam co narzekać, mam wrażenie, że teraz zacząłem biegać to, co powinienem już dawno. Jeszcze nigdy bieganie nie sprawiało mi tyle frajdy. Czego chcieć więcej???

————

W planie na maj i czerwiec – kolejne starty na krótszych (jak na maratończyka) dystansach. A w zasadzie – sprawdziany. Cel bowiem jest już nadany. 27.10, Frankfurt. 2:44:59. Do tego potrzebuję najpierw porządnie zastanowić się nad szczegółami drogi dojścia do tego celu.

Główne pytania, jakie widzę obecnie, to

- Jaki jest w moim przypadku najlepszy miks natężenia treningów interwałowych i długich treningów tlenowych (wycieczek biegowych)?

- Jaka powinna być szczegółowa struktura treningów interwałowych? Czyli zestaw pięciu kluczowych parametrów (długość odcinka, tempo odcinka, czas przerwy, tempo przerwy, ilość powtórzeń)

- W jaki sposób wpleść w tygodniowy plan treningowy treningi siły / stabilności / sprawności ogólnej? W zimie była hala, teraz jej niestety nie ma …

Przede mną kilka dni majówki, czas na przemyślenie co i jak.

20130427-160358.jpg

20130427-160410.jpg

20130427-160425.jpg

20130427-191919.jpg

20130428-093726.jpg