2015.09.13 Półmaraton Tarczyn – 1:19:54, 9 miejsce; 2015.10.03 Kozienicka Dycha – 36:04

13 września. Pierwszy start w zawodach od trzech miesięcy. Polmaraton w Tarczynie – stolicy naszego sadownictwa. Trasa bardzo wymagająca, pagórkowata (suma przewyższeń 120 m), spory wiatr 6 m/s. Skupiłem się na taktycznej walce z czterema innymi zawodnikami o załapanie się do pierwszej dziesiątki, szarpałem trochę tempo, próbując ich zgubić. Udało się, zająłem 9 miejsce na 800 startujących (i chyba 3 w kategorii wiekowej), tak więc de facto w całkiem sporym biegu ulicznym i uważam ten wynik za całkiem wartościowy, choć sam czas jaki osiągnąłem 1:19:54 wolałbym przemilczeć…

Podczas biegu czułem jednak początki mocy, ktorej apogeum mam nadzieję nastąpi we Frankfurcie za 6 tygodni.

—————————–

3 października. Kozienicka Dycha, start „z treningu”, celem nie była dziś życiówka, lecz bardzo silny akcent treningowy przed maratonem we Frankfurcie za 3 tygodnie.

36’04″, 3 miejsce w kategorii wiekowej (zwyciężył tu mój partner treningowy Michał Żurawski), bodajże 16 miejsce w Open (a z kolei tu na wysokim 6 miejscu, Jakub Pudełko, tak więc Piaseczno dziś było aktywne)

(null)