2015.01.25 Zimowe budowanie bazy

Oj, dzieje się u mnie, dzieje. Czasu nawet nie ma na porządne wpisy na blogu :-) Ponieważ za chwilę muszę juz wychodzić na 25 km niedzielny rytualny długi spokojny bieg, to poprzestanę na formie „pigułkowej”:

- W styczniu zapowiada się rekordowe 450 km, cel na nadchodzący tydzień to 115 km

- Intensywność jednostek z akcentem szybkościowym zdecydowanie w styczniu wzrosła

- Wraz z trenerem wciąż poszukujemy nowych rozwiązań, testujemy pewne modyfikacje, w inspiracjach jednak sięgamy do klasyki – polskiej szkoły biegowej Wunderteamu sprzed … 50 lat

- Właściwa regeneracja (sen, odnowa biologiczna 2-3 x w tyg) stała się u mnie koniecznością, jestem teraz chyba jednym z najwiekszych odbiorców soli leczniczej w polskich aptekach, znają mnie też w saunach i jacuzzi :-)

- Z uwagi m.in. na warunki zimowe (oraz na cel obecnego makrocyklu treningowego), przy jednostkach o niższej intensywności biegam „na puls”, zaś na tempo biegu patrzę jako ciekawostkę i coraz rzadziej, niedługo się to jednak zmieni

- Juz za niewiele ponad miesiąc – kolejny wyjazd do Kenii, wiąże się z tym między innymi konieczność szczególnego zadbania o morfologię i poziom najważniejszych minerałów, np. hemoglobinę i żelazo – tak więc ostatnio stałem się pochłaniaczem steków, wątróbek i jajecznic

A w lutym będzie się działo jeszcze więcej!

Pozdrawiam wszystkich

Maciek

IMG_1228.JPG