2015.04.10 Dwudziesty maraton – finałowe odliczanie… cel 2:42:59!

Znów końcowe odliczanie ostatnich dni do maratonu. Za 10 dni po raz 20 (a więc jubileusz!) stanę na starcie tego królewskiego dystansu 42 195 m. Nazwa “królewski” jak najbardziej zasłużona, maraton to prawdziwy test dla ciała i ducha.

Sięgam pamięcią wstecz. 11 lat temu to całe moje bieganie się zaczęło. Na wiosnę 2004 roku podjąłem postanowienie, że na jesieni pobiegnę maraton. Pobiegłem. 3:51. Złamałem 4 godziny, byłem z siebie dumny. Stwierdziłem, że to fajne i że będę biegał maratony :-) Plany treningowe, lektura, douczanie, poznawanie innych biegaczy i z czasem również trenerów biegowych. Kolejne bariery udawało się systematycznie pokonywać.
2005 r – 3:26
2006 r – 3:15
2007 r – 3:08
No i pamiętne Dębno, 13 kwietnia 2008 r i historyczny dla mnie moment, złamanie trójki. 2:59:33.

Wkręciłem się na dobre, poprawiałem się … o minutkę każdego roku. Doszedłem w ten sposób do 2:54 i wtedy nastąpił przełom. Wszystkie elementy wiedzy, doświadczenia zmieszały się z psychicznym turbo-doładowaniem (po moim pierwszym pobycie na obozie w Kenii) i wyszło z tego 2:47:23 w 2013 roku. Potem poprawka na 2:45. A potem jeszcze na 2:44:12.

A teraz cel to 2:42:59 – trzeba to będzie wymęczyć, wypracować, wyszarpać. Każdym kilometrem, każdą decyzją na trasie. Mieć furę szczęścia i potrafić jeszcze je wykorzystać. To już jest szybkie bieganie, po 3’51 każdy kilometr i tak 42 razy.

Ale to i tak tylko stacja pośrednia do Pokonania Granicy 2:40. Zrobię to. Ale jeszcze nie teraz.

Trzymajcie kciuki za powodzenie – 19.04, Łódź.

(null)

2 myśli nt. „2015.04.10 Dwudziesty maraton – finałowe odliczanie… cel 2:42:59!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>