2015.02.21 Już za 2 tygodnie … !

Za oknem wciąż prawdziwej wiosny jednak jeszcze nie widać, poranne treningi w zimowych ciuchach. Za chwilę wychodzę zrobić dość wymagającą jednostkę treningową, biegi interwałowe ze zmniejszającą się co prawda długością odcinków (począwszy od 2 km do 400 m) w tempie ok 3’20″, ale smaczkiem tego treningu jest co innego – każda z przerw (2 km) pomiędzy odcinkami tez trzeba biegać całkiem żwawo, w tempie 4’30″.

Na szczęście głowa pomaga w mobilizacji. Głowa już pomału przemieszcza się 7 tysięcy kilometrów na południe … Za 2 tygodnie po raz trzeci już zacznę Przygodę Kenijską. Wierzę, że podobnie jak rok i dwa lata temu, będą to wspaniałe dni, z których obiecuję Wam zdawać relację.

Będzie to kilkanaście dni bardzo ciężkiej pracy treningowej. Decydującej, mam nadzieję, o tym, że 19 kwietnia w Łodzi będę w stanie okrasić swój jubileusz (to będzie mój 20 maraton) rekordem życiowym.

Tak więc – jeszcze tylko wytrzymać te 2 tygodnie na pięknych skądinąd zalesińskich ścieżkach, jeszcze dać radę zrobić te 2-3 silniejsze akcenty treningowe na pętli wokół Zalewu Amo w Zalesiu i zaczynamy udeptywać czerwoną ziemię!

Muszę przyznać, że tegoroczna zima, stanowiąca dla mnie, podobnie jak dla większości biegaczy, lekkoatletów i sportowców wielu dyscyplin zwykle początek przygotowań do kolejnego sezonu, układa się bardzo dobrze. Po zeszłorocznym, późnopaździernikowym maratonie frankfurckim zakończonym wreszcie złamaniem 2:45, oraz po kończącej sezon życiówkę na 10 km podczas Biegu Niepodległości, zrobiłem sobie całe 3 tygodni odpoczynku i bardzo dużo mi to dało. Począwszy od 1 grudnia rozpocząłem nowy cykl przygotowań. Grudzień stał pod znakiem ogromnej pracy nad siłą, styczeń – nad budowaniem bazy i robieniem kilometrażu (450 km), luty to rownież kilometraż i coraz więcej akcentów szybkościowych. To wszystko wymaga czasu, szczególnie, gdy człowiek ma wspaniałą, kochaną i wyrozumiałą Rodzinę oraz pracę. To, co mi pomaga to POWTARZALNY RYTM DZIAŁAŃ. Pobudka 5:30, poranny trening i … okazuje się, że wszystko można zmieścić w kalendarzu. Mało tego, to, co już doświadczam od 10 lat odkąd biegam, im bardziej wymagający do realizacji harmonogram dnia, tym lepiej i tym efektywniej udaje się go zrealizować. Mógłbym tu podać wiele dowodów, ale wierzcie mi – tak naprawdę jest. BIEGANIE DAJE POTĘŻNĄ SIŁĘ WEWNĘTRZNĄ DO REALIZACJI WYZNACZONYCH PLANÓW W INNYCH OBSZARACH ŻYCIA. Być może kiedyś opiszę to wszystko, co podaję na blogu (w nieraz chaotyczny sposób) w książce. Serio. To jest jednak dla mnie fenomen, z którego nie zdawałem sobie kiedyś sprawy i w który zapewne trudność uwierzyć osobom nie uprawiającym sportu (w szczególności biegania).

(null)

2 myśli nt. „2015.02.21 Już za 2 tygodnie … !”

  1. ” BIEGANIE DAJE POTĘŻNĄ SIŁĘ WEWNĘTRZNĄ DO REALIZACJI WYZNACZONYCH PLANÓW W INNYCH OBSZARACH ŻYCIA. Być może kiedyś opiszę to wszystko, co podaję na blogu (w nieraz chaotyczny sposób) w książce. Serio. To jest jednak dla mnie fenomen, z którego nie zdawałem sobie kiedyś sprawy i w który zapewne trudność uwierzyć osobom nie uprawiającym sportu (w szczególności biegania). ”
    dobrze napisane. Pasja nas nakręca. A Ci co nie mają pasji, mają poważne trudności ze zrozumieniem tegoż nakręcania. Choć na szczęście, nie wszyscy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>